Opis trasy MAXI I Rodzinnego Rajdu Rowerowego w Gorlicach

Opis trasy MAXI I Rodzinnego Rajdu Rowerowego w Gorlicach

Już w najbliższą niedzielę, 24 czerwca, w Gorlicach odbędzie się I Rodzinny Rajd Rowerowy. Od godziny 10 będzie można dokonać zgłoszenia do rajdu, pobrać numer startowy oraz bloczki na posiłek i mapkę. Udział w Rajdzie jest bezpłatny.

Projekt „Rodzinne Rajdy Rowerowe” powstał z inicjatywy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego w roku 2014 w ramach cyklu imprez promujących sport i zdrowy styl życia wśród mieszkańców Małopolski. Na zasadzie konkursu grantowego organizacji rajdów podjął się wówczas Małopolski Związek Kolarski, który wygrał podobne konkursy również w latach 2015, 2016 i 2018. Tego roku Gorlice po raz pierwszy znalazły się wśród 7 miast Małopolski, w których zostanie on zorganizowany.

Rowerzyści będą mieć do wyboru trzy trasy o różnym dystansie. Trasa MINI jest propozycją dla początkujących cyklistów, trasa MIDI dla średnio-zaawansowanych oraz trasa MAXI dla tych co im nie strasznie dłuższe dystanse. Odpowiednio trasy będą sobie liczyć 10 km, 24 km oraz 37 km. Podczas rajdu w ramach obchodów 100-lecia Odzyskania Niepodległości rowerzyści będą szukali biało-czerwonych flag, biorąc w ten sposób udział w konkursie z atrakcyjnymi nagrodami. Również na samym Stadionie OSiRu w Gorlicach, z którego będą rowerzyści startować i na którym będzie meta, na najmłodszych będą czekały liczne atrakcje, konkurencje rowerowe oraz zabawy i konkursy.

My postanowiliśmy przejechać i opisać dla Was trasę MAXI, która biegnie z Gorlic (Stadion OSiR) – Kobylanka – Libusza – Wójtowa – Lipinki – Wapienne – Sękowa do Gorlic (Stadion OSiR). Poniżej prezentujemy ścieżkę przejazdu wyznaczoną według mapki udostępnionej na stronie Urzędu Miejskiego w Gorlicach, z możliwością pobrania pliku GPX celem wczytania do swojej rowerowej nawigacji. Takową nawigację każdy może pobrać i zainstalować na swoim smartfonie.

Całkowity dystans: 37.12 km
Najwyższy punkt: 432 m
Najniższy punkt: 260 m
Wyskokość podjazdów: 463 m
Wysokość zjazdów: -461 m
Pobieranie

 

Już na samym początku trasy, rowerzystów wyjeżdżających ze Stadionu OSiR na lewo w stronę Rozboju, czeka 45 metrowe przewyższenie na długości 2,2 km. Nie jest ono strasznie trudne do pokonania, jednak warto pamiętać, że to jest sam początek rajdu i nie należy zbytnio szarżować podczas wyjazdu pod górę. W związku z tym, że wystartujemy o godzinie 12 a na przejechanie trasy mamy według podanego harmonogramu czas do godziny 16:00, możemy spokojnie oszczędzać siły na końcowy odcinek przejazdu. Dodatkowo rajd nie ma charakteru wyścigu i czas pokonania całego dystansu nie ma żadnego znaczenia. Jego celem jest popularyzacja zdrowego trybu życia, aktywności na świeżym powietrzu, rodzinnego spędzania wolnego czasu oraz wspaniałego hobby – rekreacyjnej jazdy na rowerze.

Po wyjechaniu na Rozbój kierujemy się dalej drogą w stronę Kobylanki w dół. Jest to doskonały moment, aby jadąc odpocząć i zregenerować siły włożone w pokonywanie górki. Po przejechaniu około 3,6 km od startu skręcamy ostro w drogę idącą w lewo, w stronę Gorzelni w Kobylance. Sama Gorzelnia znajduje się na 5,8 kilometrze trasy. Tuż przed nią, zaraz za mostkiem nad rzeczką jest odchodząca w prawo droga gruntowa. Jeśli ktoś chciałby sobie zrobić krótki odpoczynek to może w nią zjechać 100 m i znajdzie się nad stawami w Kobylance. Jest to spokojne, zacienione miejsce gdzie można się zrelaksować. Niestety brak jest tutaj ławeczek na których można by było usiąść i chwilę odpocząć.

Ci co nie potrzebują odpoczynku mijają stawy i koło Gorzelni skręcają w prawo, pod górkę, kierując się na tak zwane „Skrzyżowanie koło Krzyża” w Kobylance. Do tego miejsca uczestnicy jadący trasą MIDI i MAXI mogą podróżować razem, jednak dalej te trasy się rozjeżdżają. Jadący trasą MIDI skręcają w prawo, a MAXI skręcają w lewo. Dlatego też my, po uprzednim zasygnalizowaniu skrętu, odbijamy w lewo i kierujemy się w stronę Libuszy. Na 9,4 kilometrze trasy, dojeżdżamy do kolejnego skrzyżowania, z główną drogą biegnącą przez Libuszę. Musimy w nią skręcić w prawo. Jadąc nią mijamy szkołę, nowy kościół oraz zgliszcza po starym kościele, ośrodek zdrowia i kierujemy się w stronę Lipinek. Jednak u stóp „Pańskiej Góry” zaraz za mostkiem odbijamy w drogę asfaltową w lewo, będącą na 12,8 kilometrze naszej wycieczki. W ten sposób zaczynamy podążać w stronę Wójtowej.

Na początku czeka nas małe przewyższenie, ale za chwilę już podróżujemy mało uczęszczaną, biegnącą po płaskim terenie drogą asfaltową. Nią dojedziemy do Kościoła, by zaraz za nim, na 16,5 kilometrze, skręcić na skrzyżowaniu w prawo. Przed sobą mamy ponad 5 kilometrowy odcinek prostej drogi biegnącej od Wójtowej poprzez Libuszę do skrzyżowania z drogą DW993 w Rozdzielu. Jest to odcinek drogi w większości swego biegu lekko wznoszący się i odnieśliśmy wrażenie, że najnudniejszy. W dodatku wzdłuż niego jest mało drzew i cienia, dlatego jeśli chcielibyście sobie odpocząć to najlepiej to zrobić jeszcze gdzieś w okolicach Wójtowej.

Na skrzyżowaniu z drogą DW993 musimy skręcić w lewo, a następnie po przejechaniu nią jakiś 200 metrów odbić w prawo. Zalecamy zachowanie tutaj szczególnej ostrożności, gdyż na tej drodze przeważnie panuje wzmożony ruch samochodów, które przeważnie mkną z dużą prędkością. Po skręceniu w prawo udajemy się już lokalną drogą prosto w stronę Wapiennego. Jednak aby do niego dojechać musimy pokonać drugą z czterech największych górek na trasie. Droga tak naprawdę od samego skrzyżowania cały czas się wznosi, aby tak mniej więcej od kapliczki będącej po prawej stronie, przejść w podjazd o przewyższeniu około 50 metrów na dystansie 1 km. Pod samym szczytem góry, po lewej stronie będziecie mijać Cerkiew Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy położoną jeszcze w Rozdzielu. Warto się zatrzymać na chwilkę i pooglądać.

Po minięciu Cerkwi docieramy na szczyt by po krótkim zjeździe dojechać na skrzyżowanie dróg w Wapiennym. Tu warto zjechać na moment z trasy w lewo, aby usiąść, chwilę odpocząć i zregenerować siły przed następnym podjazdem pod górkę z kapliczką na szczycie w Męcinie Wielkiej. Na miejsce odpoczynku w Wapiennym możemy wybrać altankę, Rotundę – kawiarnię Ośrodka Wypoczynkowego, niedawno wybudowany Dom Zdrojowy bądź też jedną z ławeczek ulokowanych przy fontannie znajdującej się za nim.

Po krótkim odpoczynku, czas wracać na trasę. Jadąc podczas Rajdu trzeba pamiętać, iż wyznaczony jest czas przyjazdu na godz. 16:00. Do mety pozostaje z tego miejsca do pokonania jeszcze około 13 kilometrów z czego ponad 5 km to zjazdy. W związku z tym pokonanie tego odcinka nie powinno zając więcej niż godzinę. Wyjeżdżając z centrum Wapiennego na skrzyżowaniu skręcamy w lewo tym samym powracając na trasę Rajdu. Jadąc tą drogą po lewej będziemy mijać Cerkiew św. św. Kosmy i Damiana w Męcinie Wielkiej.

Jakieś pól kilometra za Cerkwią zaczyna się kolejny podjazd, pod Kapliczkę w Męcinie Wielkiej. Jego długość to około 400 metrów i 20 metrów przewyższenia. Od dołu wygląda groźnie, ale w rzeczywistości nie jest bardzo trudny do pokonania. U jego szczytu stoi Kapliczka.

Po jej minięciu docieramy na szczyt wzniesienia skąd mamy przed sobą około 5 kilometrów zjazdu praktycznie cały czas, poprzez Męcinę Mała, aż do Sękowej. Gdy już dotrzemy do DW977 w Sękowej, skręcamy w nią w prawo i kierujemy się w stronę Gorlic. Tutaj trzeba być ostrożnym gdyż ta droga jest obciążona sporym ruchem zmotoryzowanych. Po drodze mijamy po prawej Kościół Parafialny w Sękowej, później po lewej przed mostem na Sękówce zabytkowy, wpisany na listę UNESCO Kościół Rzymskokatolicki Pw. Świętych Jakuba i Filipa.

Jadąc dalej za mostem po prawej mamy Park Linowy w Siarach. Po minięciu tego ostatniego mamy przed sobą ostatnie poważne wzniesienie na trasie – wyjazd pod bramę wjazdową do Dworu Długoszów w Siarach.

Brama wymaga gruntownej renowacji, natomiast sam Dwór wygląda całkiem nieźle. Jeśli będziecie mieli na tyle czasu, możecie zboczyć na chwilę z trasy, zajechać pod niego i zobaczyć na własne oczy.

Po minięciu bramy jedziemy cały czas prosto DW977, która przekształca się w ul. Węgierską. Nią po około 2 km dotrzemy do ul. Ariańskiej, w którą musimy skręcić w prawo. Po przejechaniu ul. Ariańskiej znów musimy skręcić w prawo w ul. Sienkiewicza, którą po 400 metrach docieramy do mety Rajdu na stadionie.

Podsumowując, trasa nie jest trudna ani szczególnie długa. Organizatorzy uczestnikom Rajdu na pokonanie jej dali 4 godziny, co pozwala poruszać się po niej ze średnią prędkością około 9,3 km/h. W związku z tym średnio-zaawansowany rowerzysta, który porusza się ze średnią prędkością 15 km/h, może spokojnie przeznaczyć na odpoczynki godzinę czasu i dotrze na metę przed godziną 16:00. Niestety dużą wadą tej trasy jest to, że w dużej swej części prowadzi ruchliwymi drogami wojewódzkimi. Przykładowo zamiast przejechać przez oś Kochanowskiego, prowadzeni jesteśmy przez ul. Węgierską. Również odcinek z Libuszy do Wójtowej mógłby być poprowadzony asfaltowymi drogami o mniejszym natężeniu ruchu. Na liście jej plusów można zapisać to, że w większości przebiega przez malownicze tereny Powiatu Gorlickiego w pobliżu pięknych i zabytkowych obiektów oraz przez Uzdrowisko w Wapiennym. Dodatkowo spory limit czasowy pozwala na pokonanie jej w relaksacyjnym tempie. W naszym przekonaniu jest to dobra propozycja na spędzenie niedzielnego popołudnia i przeżycia w tym czasie fajnej przygody.

Do zobaczenia na trasie! 🙂

Udostepnij