Street trial po gorlicku

Street trial po gorlicku

Mimo że sezon rowerowy 2019 przeszedł do historii, to jednak nadal są warunki aby trochę pokręcić w terenie. Co raz to widać na Endomondo, że korzystając ze słonecznego, suchego dnia i dodatniej temperatury ktoś przejechał 30, 40 a niektórzy nawet ponad 60 kilometrów. Większość jednak woli przy ciepłej herbacie czytać o tych wyczynach i oglądać fotki niż samemu ruszyć na rower. Jakoś przyjemniej się jeździ gdy temperatura ma dwucyfrową wartość dodatnią 😛

Dla tych co z tęsknotą czekają na wiosnę i tych co postanowili nie ulec zimnu mamy dziś materiał, który pokaże jazdę na rowerze, w innej, miejskiej formie.

Jakiś czas temu na naszą skrzynkę dostaliśmy film od Bartka pokazujący ewolucje na rowerze w jego wykonaniu. Taki styl jazdy nazywa się street-trial. Jego film zrobił na nas niesamowite wrażenie. Sceny do niego zostały nakręcone w Gorlicach, Tarnowie, w Belgradzie – stolicy Serbii oraz w Las Galletas na Teneryfie.

Bartek jest gorliczaninem obecnie mieszkającym w Zagórzanach. Ma 38 lat a na rowerze jeździ od 5 roku życia. Czyli jak widzicie na pierwszy rzut oka jest taki jak każdy z nas. Jednak w odróżnieniu od większości, jakieś 5 lat temu zainteresował się street-trialem i zaczął treningi.

Jak wiadomo początki są zawsze trudne. Na treningi musiał poświęcać około 10-15 godzin tygodniowo, aktualnie jest to około 5-10 godzin. Jak zawsze jeśli chodzi o rower sporo zależy od pogody. W tym sezonie było mało deszczu więc treningów mogło być więcej.

Na koniec zacytujemy jedną z historii jaka Bartkowi się przydarzyła, a którą nam opowiedział:

Z rowerem przemierzyłem kawałek świata. Ludzie różnie reagują na taki styl jazdy, często są bardzo zaskoczeni bo to sport niszowy i czegoś takiego nie widzieli. Ja też czasem jestem zaskoczony. Niedawno w Belgradzie zjeżdżałem po betonowej poręczy przy schodach. Nagle z piskiem opon zatrzymał się niebieski Land Rover i wysiadło z niego trzech policjantów. Myślałem że będzie dużo problemów i skończę w serbskim areszcie, tymczasem oni wyjęli telefony i kazali mi skakać bo chcą to nakręcić. Na koniec przybiliśmy sobie piątkę i usłyszałem od nich: “Positive crazy!”.

A teraz zapraszamy Was do oglądnięcia wyczynów pozytywnie zakręconego rowerzysty – Bartka. Miłego oglądania. 😉

Chomik z Bronxu – “The Drop” (Street trial in Gorlice, Tarnów, Belgrade, Las Galletas) Inspired

Życzymy wszystkim jak najlepszych warunków na rower i do zobaczenia na szlaku! 🙂

Udostepnij